Surrealizm czy baśń?
A może jedno i drugie? Dziecięca przyjaźń, tląca się pod spodem miłość. Fantastyczna historia , reżyseria, aktorstwo. Widziałem go dwa razy w kinie i jeszcze dwa w telewizji!
Tłumaczenie AI z greckiego.

Dwoje dzieci wymyśla grę w wyzwania, która nie kończy się przez ich całe życie. Przez cały film leci „La vie en rose”, w każdej możliwej wersji – a cztery lata później grająca tu Marion Cotillard wcieliła się w Édith Piaf. Mroczniejsze od „Amelii”, ale równie czułe.
Julien i Sophie wymyślają grę: jedno rzuca wyzwanie, drugie nie może odmówić. Zaczyna się od drobiazgów na szkolnym podwórku. Z latami waga wyzwań rośnie – jedno kosztuje pracę, ślub, całe życie. Narasta też wszystko, czego nie mówią sobie wprost. Żadne z nich nigdy nie przerywa gry.
Używamy plików cookie, by ułatwić Ci korzystanie z naszej strony.