3 / 10
Wierna adaptacja noweli z XIX wieku (podobnie jak pewien starszy film) jakiegoś pruskiego pisarza, a pruska myśl tamtej epoki była zacofana (Rewolucja Francuska już rozwiązała kwestię szlachty). Główny bohater, żeby sąd przyznał mu rację, wymienia na nią i trochę pieniędzy śmierć i tortury swojego parobka, a także swojej żony. Oczywiście gdy wszystko wraca do normy, w końcu zostaje stracony i on sam. Czyli protestancka głupota aż po grób. Temat oczywiście bardzo chwytliwy dla jakiegoś reżysera, który chciałby zbudować go inaczej
Tłumaczenie AI z greckiego.





















