Dlaczego warto chodzić do kina?

Cinobo

Na pytanie, tak śmiało zadane w tytule, mam wiele zawiłych odpowiedzi i jedną bardzo prostą. Bo oglądanie filmu i chodzenie do kina to jednak różne rzeczy. Szlag, ta jednak też jest zawiła…
Ustalmy kilka faktów: każdy może oglądać filmy jak lubi i nic nikomu do tego. Na wychuchanym domowym zestawie kina domowego, na laptopie w łóżku, na projektorze rzucającym obraz na suficie. Filmy mają dom, i tym domem jest Twoja głowa. To jak się tam znajdą, to tylko droga. Ale czasem chodzi przecież właśnie o drogę, prawda?
Oglądanie filmów w domu ma mnóstwo zalet. Możesz wybrać każdą godzinę, dowolną pozycję i – jeśli lubisz – głośno komentować to, co się dzieje na ekranie. Jeśli zaburczy Ci w brzuchu, to po prostu zatrzymujesz projekcję i robisz kanapkę. Jeśli masz ochotę po wstępie zmienić film, to nikt Ci nie zabroni. Do wyboru masz przecież przepastny katalog Cinobo.
Po co w takim razie w ogóle wychodzić z domu? Po to, żeby pójść do kina. Żal nie skorzystać z tego, że w ramach subskrypcji dostajecie od nas Cinobo Pass, czyli bezpłatne bilety do kina.
Potrzebujesz więcej powodów? Nie ma problemu.

By otworzyć się na inny wybór.
W domu łatwo wpaść w pułapkę nieskończonego wyboru i dać się przytłoczyć. Znasz tę sytuację: przeglądasz tytuły, mija czterdzieści minut i nadal nie wiesz, co obejrzeć.
Cinobo Pass to pretekst, by oddać kontrolę i wybrać, by dać się zaskoczyć. Decyzja “na co pójść” jest już podjęta. To my wybieramy tytuły, które możesz bezpłatnie obejrzeć kinach.
Stawiamy na filmy, które mogą obudzić w Tobie ciekawość – często nie są to najbardziej oczywiste wybory sezonu. Chcemy pomóc Ci odkryć coś, co może być dla Ciebie nowe.
Tak więc – wybierać nie musisz, a bilet masz od nas. Nic tylko wyjść z domu. No właśnie, bo do kina także chodzi się…
…żeby wyjść z domu.
Po prostu – bo czasem potrzeba pretekstu, żeby to zrobić. A chodzenie do kina to przecież cały rytuał: repertuar, zapach kina, wybór odpowiedniego miejsca na sali, czasem spacer po projekcji i rozmowa, która trwa dłużej niż sam film.
Film oglądany w domu to element wieczoru, wyprawa do kina to wydarzenie. Chodzenie do kina jest jak pójście, jak to mówi moja mama, w gości.
Bo przestrzeń ma znaczenie.
No właśnie: idziemy wtedy do kina się gościć. Nie jesteśmy gospodarzami, nie musimy niczego przygotowywać, tak jak to bywa w przypadku domowych seansów. Możemy po prostu przyjść i oglądać.
Większy ekran, odpowiednie nagłośnienie, inni ludzie, brak rozpraszaczy: nie wiem jak Wam, ale mi to bardzo pomaga w tym, by bardziej zanurzyć się w obrazie po uszy.
A może właśnie, żeby oddać pilota.
Podkreślając wygodę oglądania filmów w domu, często stawia się sytuację, w której mam się pełną kontrole nad seansem, jak zaletę. Owszem, możemy zawsze projekcję zatrzymać, przewinąć, zmienić. A podczas trwania filmu – posprzątać, odpisać na wiadomość, zrobić zakupy.
Takie postawienie sprawy umniejsza się temu, co może wywołać sytuacja, w której na czas trwania seansu tę kontrolę oddajemy. Kino, poprzez samą atmosferę miejsca, subtelnie domaga się większego skupienia. Dzięki przebywaniu na sali kinowej, nic więcej nie walczy o naszą uwagę. Nie możesz odebrać telefonu, bo jesteś w kinie.
To prosta i niby mała rzecz. Ale w gruncie rzeczy jest kluczowa.
Małe kina na wielkie historie.
Małe kina mają w sobie coś wyjątkowego. Coś jakby emocjonalną patynę, jakby przeżywane w nich uniesienia zostawiały po sobie jakieś niedookreślony pierwiastek.
Dziś współpracują z nami kina studyjne z całej Polski. Pracują w nich ludzie z pasją, ich budynki mają swoje historie i były świadkami całej gamy emocji. Myślę o nich i przypomina mi się wiersz Gałczyńskiego z 1947 roku. Już wtedy było wiadomo, że po takim seansie:
Wychodzisz zatumaniony,
zasnuty, zakiniony,
przez wieczne peryferie
wędrujesz i myślisz, że
najlepsze te małe kina,
gdzie wszystko się zapomina.
(Konstanty Ildefons Gałczyński, fragment wiersza „Małe kina”, Pierwodruk: „Przekrój” 1947, nr 99.)
Dziękujemy Wam: Kino Pałacowe w Poznaniu, Narodowe Centrum Kultury Filmowej w Łodzi, Dolnośląskie Centrum Filmowe we Wrocławiu, Kino Mikro w Krakowie, Kino Kameralne w Gdańsku, Kino Elektronik i Kinoteka w Warszawie, Kino Meduza w Opolu, Kino Pionier w Szczecinie, kino Kosmos w Katowicach.
Dostępne w Cinobo
Idziesz do kina?

