

Andrzej Żuławski („Opętanie”) przeniósł „Idiotę” Dostojewskiego do przestępczego świata Paryża. Po napadzie na bank zawiązuje się niebezpieczny trójkąt miłosny. Kwintesencja reżyserskiego stylu: pijana kamera, pełna ekspresja, teledyskowy chaos.
Do Paryża, z pieniędzmi z napadu na bank, jedzie Micky, żeby odzyskać Mary od braci Venin. Przysiada się do niego Léon, neurotyczny marzyciel, którego Micky od razu bierze za głupca. Mężczyzna nie ma dokąd pójść, więc idzie za nim do miasta. Tam Léon widzi Mary. I wszystko się rozsypuje.
Nie ma jeszcze recenzji. Napisz pierwszą!
Używamy plików cookie, by ułatwić Ci korzystanie z naszej strony.